Skoro Białoruś jest błękitnooka, to blog nie może być czarno-biały. Białoruski dziennik Michała Potockiego.
Blog > Komentarze do wpisu

Ćwierćwiecze odrodzenia

Litaratura i mastactwaDokładnie 25 lat temu, 3 czerwca 1988 roku, w inteligenckim tygodniku Litaratura i mastactwa ukazał się artykuł dwóch badaczy na temat podmińskiego uroczyska Kuropaty. W czasach stalinowskich zamordowano tam kilkadziesiąt, a może i kilkaset tysięcy ludzi (być może również Polaków z tzw. białoruskiej listy katyńskiej). Artykuł łamał tabu, wywołał sensację i doprowadził do białoruskiego odrodzenia narodowego, a jego współautor, archeolog Zianon Paźniak został liderem opozycji. Bez tekstu Kurapaty – daroha smierci (cały można przeczytać po białorusku pod tym linkiem) być może nie byłoby dziś niepodległej Białorusi.

Zacznijmy od tego, że ten artykuł mógł się w ogóle nie ukazać. To prawda, w Związku Sowieckim na dobre panowała już głasnost, ale akurat na Białorusi komunistyczna konserwa na czele z pierwszym sekretarzem KC Jafremem Sakałouem broniła się przed powiewami wolnego słowa, jak tylko mogła.

Znany pisarz Aleś Adamowicz w moskiewskim piśmie Ogoniok nazwał wtedy Białoruś Wandeą komunizmu. Ostoją starego porządku. Bo w Wilnie czy Moskwie pozwalano już mówić prawie o wszystkim, podczas gdy na Białorusi władze wciąż udawały, że nic się nie zmieniło.

– piszą w książce Białoruś – kartofle i dżinsy Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki (Znak, Kraków 2007). A tak wspomina całą tę historię ówczesny redaktor naczelny wychodzącej wtedy w 8 tys. egzemplarzy LiM Anatol Wiarcinski w rozmowie z Komsomolską Prawdą w Biełorussii:

Zadecydowałem, że nikomu nie powiem o tym tekście, poza własnym zastępcą, żeby uniknąć zbędnego rozgłosu. Bardzo mi zależało, żeby artykuł został opublikowany, rozumiałem, że trzeba zachować ostrożność. Na planowaniu przemilczałem Kuropaty. Numer zawieźli do drukarni. Tam znajdował się hałoulit, czyli cenzura, po której można się było wszystkiego spodziewać. Mogła np. zdjąć ten artykuł. Ale Kurapaty... przepuścili! Myślę, że to dzięki duchowi czasu: w Związku Sowieckim Gorbaczow wprowadzał pieriestrojkę, mówił o jawności, pluralizmie.

Zdaje się jednak, że gdyby chodziło tylko o duch czasu, tekst jednak trafiłby pod czerwony ołówek cenzora. Zdaniem bliskiego współpracownika Paźniaka Siarhieja Nawumczyka zadecydowało zupełnie co innego. Przedmowę do tekstu napisał bowiem jeden z najwybitniejszych pisarzy ówczesnej Białorusi, znany również w Polsce Wasil Bykau (za: Siarhiej Nawumczyk, Słowa Wasila Bykawa, [w:] Siarhiej Nawumczyk, Zianon Paźniak, Deputaty niezależnaści. 20 hod niezależnaści Biełarusi 25 żniunia 1991 – 25 żniunia 2011, Biełaruskija Wiedamaści – Tawarystwa Biełaruskaj Kultury u Letuwie, Ńju-Jork–Wilnia–Warszawa 2010):

Redakcja zrozumiała, że tekst będzie można wydrukować tylko dzięki poparciu osoby, która w KC cieszy się autorytetem. Paźniak przekazał artykuł Bykauowi, Wasil Uładzimierawicz napisał doń przedmowę. A pod podpisem spośród wszystkich swoich tytułów umieścił dwa: ludowy pisarz Białorusi i laureat Nagrody Leninowskiej. Pierwszy świadczył o jego bezspornym prawie przemawiania w imieniu ludu, którego synowie i córki byli niszczeni przez bolszewicki reżim. Drugi – rozbrajał KC „leninowskiej” partii i stawiał ten „bolszewicki sztab” w bardzo trudnym położeniu w razie wydania zakazu publikacji.

Efekt publikacji z niszowego bądź co bądź pisma, odbijanej przez Białorusinów na powielaczach, przepisywanej ręcznie i przekazywanej z rąk do rąk, przerósł najśmielsze oczekiwania. Już 14 czerwca prokuratura poczuła się w obowiązku wszcząć śledztwo w sprawie zbrodni. 19 czerwca do Kuropat zjechały na demonstrację tysiące ludzi. 19 października oficjalnie powstało stowarzyszenie Martyrolog Białorusi, a na jego bazie – Białoruski Front Ludowy (BNF) na czele z Paźniakiem. 31 października podczas tradycyjnych Dziadów doszło do starć 40-tys. tłumu z milicją. Naród po dekadach letargu się obudził.

Podczas Dziadów BNF się policzył, uwierzył we własną siłę i zdołał w 1990 roku, m.in. pod hasłami niepodległościowymi i żądaniami prawdy o Czarnobylu, wprowadzić do Rady Najwyższej 27 posłów, co przełożył się zaledwie 8 proc. mandatów. Te 8 proc. stało się jednak katalizatorem przemian. Coraz bardziej przestraszeni wiatrem historii komuniści stopniowo wycofywali się z zajmowanych pozycji i zgadzali się na kolejne propozycje BNF. Kulminacją tego procesu był 27 lipca 1990 roku, gdy przyjęto deklarację suwerenności i 25 sierpnia 1991 roku, gdy tejże deklaracji nadano status prawa konstytucyjnego, czyli de facto ogłoszono niepodległość republiki.

Co dziś pozostało z tekstu sprzed 25 lat? Paźniak wciąż kieruje swoją partią, ale na Białorusi nie był od 17 lat. Współautor tekstu Jauhien Szmyhalou zmarł w 2000 roku. Kuropaty, dziś położone nieopodal przyjemnego stołecznego osiedla Zialony Łuh, wciąż nie są ani przebadane, ani nawet bezpieczne. Ludzie kilka tygodni temu ledwo obronili je przed naruszeniem przez budowniczych centrum rozrywki. Na miejscu zbrodni stoją drewniane krzyże, oficjalnie teren znajduje się pod opieką ministerstwa kultury. Litaratura i mastactwa wciąż wychodzi, jednak w 2010 roku z pryncypialnie białoruskojęzycznego pisma (które w tym języku wychodziło od 1932 roku!) uczyniono pismo dwujęzyczne, z tekstami drukowanymi także po rosyjsku.

Białoruś pozostała niepodległym państwem.

Fot. Litaratura i mastactwa.

niedziela, 02 czerwca 2013, mpotocki
© by Michał Potocki. Białoruś Błękitnooka | Міхал Патоцкі. Беларусь Сінявокая | Михал Потоцкий. Беларусь синеокая | Michał Potocki. Blue-Eyed Belarus | Michał Potocki. Blauäugige Belarus | Міхал Потоцький. Білорусь синьоока 2013

ZOSTAŃ FANEM NA FACEBOOKU

Polecane wpisy

Flag Counter Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...