Skoro Białoruś jest błękitnooka, to blog nie może być czarno-biały. Białoruski dziennik Michała Potockiego.
Blog > Komentarze do wpisu

Na Zachód!

Zapad-2013Jedne z największych rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych ostatnich lat, Zapad-2013, zakończone. Rosjanie wspólnie z sojusznikami tradycyjnie poćwiczyli zajmowanie państw bałtyckich z morza, lądu i powietrza. Sprawdzono stopień integracji obu państw. Na polu boju nasi wojskowi od dawna mówią jednym językiem – zapewniała nieco na wyrost rządowa Rossijskaja gazieta. Białorusini zaś po raz pierwszy wypróbowali na polu „walki” własnej produkcji drony.

Pierwszy ciekawy wątek to liczba żołnierzy. Początkowo obie strony zapewniały, że w manewrach w sumie weźmie udział 12,9 tys. żołnierzy. To liczba nieprzypadkowa; rzućmy okiem na podpisany na szczycie OBWE w Stambule Dokument Wiedeński 1999 r. o środkach budowy zaufania i bezpieczeństwa, a konkretnie jego punkt 47.4:

Opisywane powyżej działania (chodzi o ćwiczenia wojskowe – red.) podlegają obserwacji, jeśli liczba zaangażowanych żołnierzy dorównuje lub przekracza 13 tys. lub gdy liczba zaangażowanych czołgów dorównuje lub przekracza 300 (...).

Innymi słowy setka żołnierzy więcej i na Białoruś oraz do obwodu kaliningradzkiego obowiązkowo musieliby pojechać obserwatorzy z innych państw OBWE, w tym oczywiście członków NATO. Później okazało się jednak, że liczba 12,9 tys. dotyczy jedynie białoruskiej części ćwiczeń, tymczasem na terytorium Rosji oraz na Morzu Bałtyckim ćwiczyły kolejne tysiące. Agencja ITAR-TASS podała, że w manewrach wzięły jednak udział w sumie ponad 22 tys. wojennosłużaszczich. Do tego do Grodna na finisz ćwiczeń przyleciał prezydent Władimir Putin, a także przedstawiciele sojuszników: minister obrony Armenii Sejran Ohanjan i szef tadżyckiego odpowiednika BBN Abdurahim Kahhorow.

Mimo to nie były to wcale największe manewry ostatnich lat. W lipcu tego roku na Syberii Rosjanie zgromadzili 80 tys. wojskowych, a drugie tyle postawiono w stan gotowości bojowej. I to właśnie były największe ćwiczenia od rozpadu ZSRR. Jest się czego bać? Cóż, trudno zignorować fakt, że Moskwa wydaje obecnie na armię dwunastokrotnie więcej niż wydawała, gdy Putin dochodził na przełomie wieków do władzy. Trudno też zapomnieć 2008 rok, co zresztą przypominali bałtyccy politycy.

Bałtowie mają świeżo w pamięci wojnę w Gruzji, która zaczęła się tuż po zakończeniu manewrów „Kawkaz-2008”, w których wzięło udział 8 tys. żołnierzy. Tamte ćwiczenia były próbą generalną przed atakiem na południowego sąsiada.

– pisałem na inaugurację ćwiczeń na łamach Dziennika Gazety Prawnej. Minister obrony Litwy Juozas Olekas nie miał wątpliwości, że manewry i tym razem są wymierzone w sąsiadów, z kolei wiceszef sztabu estońskich sił zbrojnych ppłk Eero Rebo zauważył w rozmowie z Postimeesem, że zazwyczaj na potrzeby ćwiczeń nie przeprowadza się tak szeroko zakrojonej mobilizacji. Specjalista Ośrodka Studiów Wschodnich do spraw wojskowości Andrzej Wilk pisze z kolei tak:

Scenariusz i charakter ćwiczeń „Zachód 2013” nie pozostawiają wątpliwości, że rosyjsko-białoruskie zgrupowanie szkoli się w zakresie prowadzenia regularnych działań zbrojnych, a potencjalnym przeciwnikiem są graniczące z Rosją i Białorusią państwa NATO.

Ciekawe wnioski zawarło w raporcie, który wyciekł do mediów, ministerstwo obrony w Wilnie:

W czasie tych intensywnych przedsięwzięć wojskowych możliwe są zamierzone i niezamierzone naruszenia granicy państwowej i przestrzeni powietrznej Litwy, a także incydenty. Aktywność wojskowa Rosji na odcinku zachodnim jest oceniana jako demonstracja siły.

Czyli ostro. Tym bardziej, że równolegle w Osetii Południowej jest wytyczana w terenie granica z Gruzją, co z grubsza polega na tym, iż Osetyjczycy do spółki z Rosjanami rozciągają drut kolczasty wzdłuż linii demarkacyjnej, tu i ówdzie – nie zważając na protesty Tbilisi – umiejscawiając go już na terenie Gruzji właściwej, na co na forum ONZ skarżył się dzisiaj prezydent Micheil Saakaszwili.

O incydentach na razie nie słychać. W jutrzejszym wydaniu oficjalnego organu białoruskiego resortu obrony Wo sławu rodiny. Biełorusskaja wojennaja gazieta (a co, mamy i jutrzejsze gazety) można za to przeczytać obszerną ocenę ćwiczeń. Sporo insiderskich danych dla analityków wojskowości. Oto podczas ćwiczeń po raz pierwszy wypróbowano białoruskie drony typu Hryf-1 (ros. Grif-1). Bezzałogowy samolot waży 100 kg, może dodatkowo zabrać 30 kg ładunku i ma zasięg 100 km. Dron od 2011 roku był pokazywany na różnych wystawach wojskowych na świecie. Zbiera dobre oceny. Można go zobaczyć tutaj.

W skali kraju to jednak zabawka. Białoruska armia dobrze wygląda na paradach, ale jest niedoinwestowana, a wojskowi mieli poważne problemy, żeby wypełnić zobowiązania co do stanu liczbowego jednostek wykorzystywanych w ćwiczeniach z sojusznikiem. Sięgnięto nawet po rezerwistów. Dalej Andrzej Wilk:

Dla armii białoruskiej ćwiczenia „Zachód 2013” były największym przedsięwzięciem szkoleniowym od dwóch dekad. Bezpośrednio zaangażowano w nie czwartą część potencjału Sił Zbrojnych Białorusi. Biorąc pod uwagę niedostateczne finansowanie sfery wojskowej (wydatki rzędu 0,5 mld USD rocznie; dla porównania tegoroczne wydatki wojskowe Rosji przekraczają 70 mld USD, a Polski 9 mld USD) należy przyjąć, że w ćwiczeniach wzięła udział większość utrzymywanych w sprawności jednostek armii białoruskiej.

Mimo to ćwiczenia Zapad-2013 to swoiste memento także dla twórców naszego budżetu, że na własną armię skąpić nie wolno, a Fukuyamowski koniec historii nie do końca dotyczy naszego regionu. Przedstawiciele państw bałtyckich, co widać wyraźnie z ich ostatnich wypowiedzi, doskonale to rozumieją. Zdaje się, że Warszawa jest w tej kategorii nieco w tyle.

Fot. Pres-służba Prezidenta Respubliki Biełaruś.

czwartek, 26 września 2013, mpotocki
© by Michał Potocki. Białoruś Błękitnooka | Міхал Патоцкі. Беларусь Сінявокая | Михал Потоцкий. Беларусь синеокая | Michał Potocki. Blue-Eyed Belarus | Michał Potocki. Blauäugige Belarus | Міхал Потоцький. Білорусь синьоока 2013

ZOSTAŃ FANEM NA FACEBOOKU

Polecane wpisy

Flag Counter Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...