Skoro Białoruś jest błękitnooka, to blog nie może być czarno-biały. Białoruski dziennik Michała Potockiego.
Blog > Komentarze do wpisu

Na karuzeli stanowisk

BarysaudreuNews nie jest może najświeższy, bo ubiegłotygodniowa rozmowa z ministrem Uładzimierem Makiejem opóźniła nieco niniejszą notkę. Ale z drugiej strony historia dotychczasowego gubernatora obwodu mińskiego Barysa Batury jest dobrą ilustracją dwóch charakterystycznych zjawisk: karuzeli stanowisk i dziwacznych okoliczności, w jakich niekiedy urzędnikom przedstawia się dymisje. A było to tak...

Batura z Alaksandrem Łukaszenką wybrali się z gospodarską wizytą po obwodzie. W trakcie wizytacji prezydent, łamiąc ustalony scenariusz, postanowił wpaść do przedsiębiorstwa Barysaudreu, zajmującego się obróbką drewna. To ta sama fabryka, w której nie tak dawno prezydent zakazał robotnikom zwalniania się z pracy. Ponieważ tym razem niezapowiedziana kontrola faktycznie była niezapowiedziana, prezydencka delegacja zastała na miejscu typowy, sowiecki bałagan: jakieś zrujnowane zabudowania, walające się śmieci itp. Nasza Niwa opisuje to tak (tym razem bez linka, bo to tekst z wydania papierowego):

(Łukaszenka – red.) krzyczał, że na jego przyjazdy robi się wioski potiomkinowskie. Oho, bo to niby pierwszy raz. Ja się przejdę po tym błocie, ale wy tu zostaniecie na zawsze. Szef mińskiego abłwykankamu był jedynym, kto próbował jakoś odpowiedzieć Łukaszence. Po prostu nie zdążyli – mówił. A kiedy szef państwa zaczął uczyć, jak trzeba było pracować, Batura odpowiedział: Tak się nie robi, Alaksandrze Ryhorawiczu. Możliwe że za to pożegnał się z posadą. Barysa Baturę zwolnić z zajmowanego stanowiska i skierować tutaj na dyrektora – powiedział Łukaszenka. Batura opuścił wzrok. A jeśli w ciągu trzech dni nie przyjdzie do pracy, wszcząć wobec niego sprawę kryminalną – kontynuował białoruski przywódca.

Jednego dnia jest się więc wojewodą, a drugiego idzie się na dyrektora w tartaku (no, powiedzmy, że akurat Barysaudreu to coś więcej niż zwykły tartak). Pamiętacie tę scenę z Poszukiwanego, poszukiwanej?


Jakże typowa dla okresu PRL karuzela stanowisk na poziomie kierowniczym ostała się wciąż na Białorusi. Batura nie jest politykiem, na Białorusi jedynym politykiem jest prezydent, a cała reszta elity to urzędnicy. W związku z tym nie ma większego znaczenia, kto czym kieruje. Sam Batura powiedział kiedyś:

Niczego nie planuję. U nas wszystko planuje prezydent.

I to właśnie prezydent zaplanował całą ścieżkę kariery. Batura jest dziś dyrektorem zakładu przeróbki drewna, wcześniej był gubernatorem dwóch obwodów (mińskiego i mohylewskiego), ministrem gospodarki komunalnej (bardzo długo, w latach 1987–1999), przedstawicielem skarbu państwa w Biełbiznesbanku, członkiem komitetu olimpijskiego, szefem Białoruskiej Federacji Siatkarskiej oraz przewodniczącym senatu.

To i tak niewiele. Wicepremier Piotr Prakapowicz, niegdyś szef banku centralnego, zajmuje naraz aż 20 państwowych posad. Jest m.in. współkierownikiem Rady Zapobiegania Bankructwu, kieruje licznymi rządowymi komisjami, jest przedstawicielem państwa w kilku organizacjach międzynarodowych i szefem federacji wioślarskiej. To już białoruska tradycja, że przedstawiciele państwa stoją na czele federacji sportowych. Oczywiście żadne międzynarodowe instytucje mieszania się państwa do sportu w tym nie widzą.

I ostatnia kwestia: dziwne okoliczności dymisji. Batura pewnie nie spodziewał się wychodząc rano z domu, że wieczorem będzie pił herbatę jako były gubernator. Ale nie było to z pewnością nieprzewidywalne zakończenie. Łukaszenka jest znany z impulsywnego rozdzielana dymisji. Andrzej Poczobut w Systemie Białoruś (Helion, Gliwice 2013) w ten sposób pisał o okolicznościach zwolnienia w 2009 roku ministra obrony Leanida Malcaua:

Prezydent i minister obrony razem zjawili się na jubileuszu Mińskiego Instytutu Pedagogicznego. Po wystąpieniu ministra Łukaszenka niespodziewanie zabrał głos i oznajmił zdumionym gościom, że występował przed nimi były minister obrony. Łukaszenka stwierdził że Malcau przemawiał będąc pijanym i dlatego został zdymisjonowany. Malcau nie próbował się bronić.

Aha, dymisja Batury zbiegła się ze zmianą pracy Malcaua. Teraz generał będzie dowodził pogranicznikami, zamiast jak dotychczas sekretarzować w Radzie Bezpieczeństwa. Minister Makiej mówił mi tak:

Prezydent jest człowiekiem twardym w stosunku do tych, kto nie wypełnia obowiązków służbowych, łamie zasady, popełnia przestępstwa. Proszę uwierzyć, że on potem przeżywa, kiedy kogoś skrzyczy albo przedstawi mu jakieś pretensje. I szuka sposobu, by załagodzić sprawę.

Może i tak. A może permanentne zmienianie stanowisk podległym urzędnikom, zwłaszcza z resortów siłowych, to sposób na to, by nigdzie nie zagrzali miejsca i nie pobudowali sobie udzielnych księstw. Udzielny książę ma być bowiem jeden.

Fot. Barysaudreu.

poniedziałek, 25 listopada 2013, mpotocki
© by Michał Potocki. Białoruś Błękitnooka | Міхал Патоцкі. Беларусь Сінявокая | Михал Потоцкий. Беларусь синеокая | Michał Potocki. Blue-Eyed Belarus | Michał Potocki. Blauäugige Belarus | Міхал Потоцький. Білорусь синьоока 2013

ZOSTAŃ FANEM NA FACEBOOKU

Polecane wpisy

Flag Counter Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...