Skoro Białoru¶ jest błękitnooka, to blog nie może być czarno-biały. Białoruski dziennik Michała Potockiego.
poniedziałek, 21 lipca 2014

Alaksandar Łukaszenka...jak jeden dzień. Alaksandar Łukaszenka wczoraj obchodził dwudziest± rocznicę objęcia urzędu prezydenta. Jaki wniosek płynie z tego okresu? Nigdy nie należy lekceważyć przeciwników, choćby zabawnie wygl±dali i mówili nie do końca literacko. Sukces Łukaszenki – bo tak należy interpretować utrzymanie się przez dwie dekady u władzy – to nie tylko efekt niew±tpliwej politycznej intuicji: to także rezultat bycia lekceważonym przez wszystkich dookoła.

Najpierw nie docenił go Wiaczasłau Kiebicz. Premier Białorusi, faworyt Moskwy w wyborach prezydenckich 1994 roku, był pewien zwycięstwa. Nie chodziło o to, że Białorusini kochali Kiebicza, bo było inaczej – poradziecki kryzys akurat przetrawiał resztki dawnej stabilizacji. Chodziło o to, że władza, która dysponuje telewizj± i milicj±, po prostu nie przegrywa. Ponadto – co można przeczytać we wspomnieniach Kiebicza – premiera do końca przekonywano, że wszystko jest pod kontrol±. Było tak do czasu, gdy Łukaszenka omal nie wygrał w pierwszej turze. Wtedy było już jednak dla Kiebicza za póĽno, żeby odmienić losy wyborów.

Łukaszenkę lekceważyło także jego własne otoczenie... Na resztę felietonu zapraszam na portal zaprzyjaĽnionej Nowej Europy Wschodniej.

***

Mniej felietonowy, a bardziej analityczny tekst opublikowałem z tej okazji na łamach Dziennika Gazety Prawnej. Historia jego doj¶cia do władzy, pewnego siebie Kiebicza, fingowanych zamachów na życie prezydenta i jego bezkompromisowej kampanii wyborczej poł±czonej z rozdawaniem antykorupcyjnych razów na prawo i lewo stanowi kanwę tekstu Saszka dorwał się do mikrofonu. Tytuł to cytat z Anatola LabiedĽki, dzi¶ znanego opozycjonisty, a wówczas członka sztabu Łukaszenki. Jednego z Tych-Którzy-Zlekceważyli.

Dostęp do tekstu jest co prawda płatny, ale dwa złote to raptem tyle, co pół piwa, więc... :)

***

Na koniec tego krótkiego, autopromocyjnego w gruncie rzeczy wpisu jestem winny wyja¶nienie dłuższej nieobecno¶ci na blogu. Jest ona spowodowana przede wszystkim wydarzeniami na Ukrainie, co pewnie nie będzie dla Państwa zaskoczeniem. W najbliższej przyszło¶ci postaram się to jako¶ naprawić. Choć łatwo nie będzie – z Ukrain± wi±że się bowiem pewien większy projekt, który wła¶nie realizuję. Trzymajcie kciuki :).

Fot. Wikimedia Commons, PD.

| < Lipiec 2014 > |
Pn Wt ¦r Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Flag Counter Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...